Walentynki
czwartek, Marzec 19th, 2009Nie znoszę tego święta! Może dlatego, że jestem sama, nie mam kogo kochać? Wszyscy tego dnia są tacy sztucznie mili, obdarowują się prezencikami, wszędzie pełno zakochanych par, tulących się i całujących .
To nie dla mnie, mam dość tych mdłych widoków. Postanowiłam, że tego dnia odpocznę i zaserwuję sobie domowy salon Spa. Zakupiłam odpowiednie akcesoria, zapaliłam świeczki, włączyłam muzykę i nalałam sobie wina. Było mi smutno, ale postanowiłam nie dać się ponieść melancholijnemu nastrojowi. Napuściłam wody do wanny i zauważyłam, że po suficie leje się woda. Wściekła poleciałam do sąsiadów wyżej. Po raz kolejny staruszkowie, zapomnieli zakręcić wodę. Zaczęłam walić w drzwi, a gdy się otworzyły o mało nie spadłam ze schodów. W szlafroku i z ręcznikiem na głowie musiałam wyglądać komicznie, gdy ujrzałam fajnego faceta, zamiast sąsiadki staruszki. Okazało się, że nie zauważyłam , nowego sąsiada.
Te walentynki spędziliśmy razem i mam nadzieję, że nie ostatnie…