Walentynki
Nie znoszę tego święta! Może dlatego, że jestem sama, nie mam kogo kochać? Wszyscy tego dnia są tacy sztucznie mili, obdarowują się prezencikami, wszędzie pełno zakochanych par, tulących się i całujących .
To nie dla mnie, mam dość tych mdłych widoków. Postanowiłam, że tego dnia odpocznę i zaserwuję sobie domowy salon Spa. Zakupiłam odpowiednie akcesoria, zapaliłam świeczki, włączyłam muzykę i nalałam sobie wina. Było mi smutno, ale postanowiłam nie dać się ponieść melancholijnemu nastrojowi. Napuściłam wody do wanny i zauważyłam, że po suficie leje się woda. Wściekła poleciałam do sąsiadów wyżej. Po raz kolejny staruszkowie, zapomnieli zakręcić wodę. Zaczęłam walić w drzwi, a gdy się otworzyły o mało nie spadłam ze schodów. W szlafroku i z ręcznikiem na głowie musiałam wyglądać komicznie, gdy ujrzałam fajnego faceta, zamiast sąsiadki staruszki. Okazało się, że nie zauważyłam , nowego sąsiada.
Te walentynki spędziliśmy razem i mam nadzieję, że nie ostatnie…
Tags: walentynki